Litwa 2009 - wyprawa Krzyśka

 

 

Wilno

Zapisałem się na ten wyjazd początkiem kwietnia 2009r.

Organizatorem tego przedsięwzięcia pod nazwą Pierwsza Motocyklowa Pielgrzymka Pojednania do Wilna śladami JP II  był ksiądz Roman Jurczyk proboszcz z Małej.

Przygotowanie logistyczne super , a przecież jechało chyba z 70 motocykli i blisko 100 osób.

Wyjechaliśmy z Dębicy ok. 8  i tu nie ma co bardzo opisywać wszyscy znamy realia jazdy po naszych drogach koleiny , dziury ,remonty i tiry .  Do Wasdilkowa dotarliśmy gdzieś na 17 , hotelik nad zalewem wyglądem przypominający te z Sirawy ,pamiętający czasy polskiego socjalizmu . Na miejscu kolacja , podział na grupy po dziesięć motocykli i czas na nocne rozmowy Polaków przy szklaneczce.

Sobota pobudka przed godziną siódmą śniadanie i wyjazd w grupach do Wilna.

 Przystanek tuż przed granicą, kantor musiał przetrwać istne oblężenie wymiana zł na lity.

Przed stolicą Litwy zatrzymaliśmy się aby obejrzeć zamek w Trokach i cos wrzucić na ząb- polecam litewskie pierogi.

Stąd już prowadzeni przez litewskich motocyklistów dotarliśmy na miejsce noclegu Hotel Europa City-  polecam.

Wszyscy uczestnicy spotkali się na „Cmentarzu na Rossie” gdzie przy grobie matki Józefa Piłsudskiego złożyliśmy kwiaty. Napis na płycie grobowca ‘Matka i serce syna’ świadczy o spełnieniu woli Marszałka ,że jego serce ma spocząć obok matki. I tu muszę wspomnieć o młodym Litwinie niestety nie pamiętam jak miał na imię .W swoim życiu słyszałem niejednego przewodnika który opowiada o historii danego miejsca  ale pierwszy raz słyszałem i widziałem aby ktoś robił to z takim szczerym wzruszeniem i przekonaniem .

Pod eskortą policji przejechaliśmy wąskimi uliczkami starego miasta bezpośrednio pod Ostrą Bramę nadmienię tylko że na co dzień jest to niemożliwe- zakaz ruchu.

I tu małe zdziwienie wita nas komendant policji w Wilnie  nie pamiętam aby mówi cos o warzywach chyba że tłumacz niedokładnie tłumaczył.

Wśród miejscowych i turystów motocykle pod Ostrą Bramą wzbudziły duże zainteresowanie i zdziwienie ale chyba bardzo pozytywne.

Mszę św przed Cudownym obrazem celebrował młody Litewski  ksiądz który był jednym z organizatorów po stronie litewskiej .

Wieczorem kolacja i spotkanie z litewskimi motocyklistami oraz koncert w Domu Polskim .

Warto zobaczyć Wilno wieczorem robi pozytywne wrażenie.

Niedziela- pobudka szósta rano i niespodzianka leje jak z cebra .

Planowany był wyjazd na Górę Krzyży 200 km od Wilna , z powodu deszczu doszło do małego zamieszani cześć uczestników nie chciało jechać i nie pojechało.

Z powodu tego całego zamieszania i małej przygody na parkingu główna grupa nam uciekła i wraz z kumplem Sławkiem do celu dotarliśmy osobno.

Góra Krzyży z niezliczoną tych właśnie zostanie na pewno w mojej pamięci .

LITWA zielony kraj z mnóstwem jeziorek i lasów i niewielkim zaludnieniem zrobiło na minie pozytywne wrażenie.

DROGI mają naprawdę super zarówno autostrady jak i lokalne ,asfalt bardzo szorstki trzyma oponę super nawet podczas ulewnego deszczu ,w niedzielę zrobiliśmy 750 km .

 Zrobiłem w sumie 2000km  trochę było mało czasy na zwiedzanie Wilna ale za to pozostał pretekst aby tam kiedyś jeszcze pojechać

 

 

 

Powrót

 

 

 

 

 

All rights reserved by Roztoczeriders.com

Designed by Doktorek